Partner serwisu
Biznes i przemysł

B777X kosztuje już 15 mld dolarów. Debiut w 2027 roku

Dalej Wstecz
Data publikacji:
02-05-2026
Ostatnia modyfikacja:
28-04-2026
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek Lotniczy

Podziel się ze znajomymi:

BIZNES I PRZEMYSŁ
B777X kosztuje już 15 mld dolarów. Debiut w 2027 roku
fot. Piotr Bożyk
Siedem lat opóźnienia, ponad 15 miliardów dolarów przekroczeń kosztów i konieczność przerabiania już zbudowanych samolotów – tak dziś wygląda rzeczywistość programu 777X. Boeing przekonuje, że mimo wszelakich trudności maszyna trafi do linii lotniczych w 2027 roku. Program, który miał być symbolem nowej generacji lotnictwa dalekodystansowego, stał się jednocześnie przykładem złożoności współczesnych projektów lotniczych.

Jednym z najbardziej wymownych sygnałów skali trudności jest konieczność modyfikacji już wyprodukowanych samolotów. Boeing potwierdził, że 30 kadłubów wymaga dodatkowych prac przed przekazaniem klientom. Informację tę ujawnił prezes amerykańskiego koncernu lotniczo-kosmicznego, Robert „Kelly” Ortberg, podczas prezentacji wyników finansowych za pierwszy kwartał.

Jak zaznaczył, dostosowanie wczesnych egzemplarzy produkcyjnych do aktualnych wymogów certyfikacyjnych to proces „czasochłonny” i „kosztowny”. Część samolotów, które fizycznie już istnieją, nie może zostać dostarczona bez ingerencji konstrukcyjnej. W praktyce przekłada się to nie tylko na dodatkowe koszty, ale także na wydłużenie całego cyklu produkcyjno-dostawczego oraz większe obciążenie dla zakładów montażowych.

Ambitny projekt z trudnym początkiem

Program 777X został ogłoszony w 2013 roku jako odpowiedź na rosnącą konkurencję i zmieniające się potrzeby rynku. Nowa konstrukcja miała łączyć dużą pojemność z niższym zużyciem paliwa oraz nowoczesnymi rozwiązaniami aerodynamicznymi, takimi jak kompozytowe skrzydła o zwiększonej rozpiętości i składanych końcówkach.

Pierwotny harmonogram zakładał wejście do służby w 2020 roku, co miało zapewnić płynne przejście między generacjami szerokokadłubowych samolotów amerykańskiej produkcji. Jednak już na wczesnym etapie programu pojawiły się opóźnienia, które z czasem zaczęły narastać. Każde kolejne przesunięcie terminu wynikało z kumulacji problemów technicznych, zmian regulacyjnych oraz konieczności dostosowania projektu do nowych wymagań.

W trakcie testów i rozwoju konstrukcji ujawniono szereg problemów technicznych, które wymagały dodatkowych prac. Wśród najważniejszych wymieniano kwestie związane z trwałością silników, nieprawidłowości w działaniu systemów sterowania lotem oraz incydenty z drzwiami ładowni. Każdy z tych problemów wiązał się z koniecznością przeprojektowania elementów, przeprowadzenia nowych testów i ponownej walidacji rozwiązań.

Efektem są rosnące koszty programu, które przekroczyły już 15 miliardów dolarów amerykańskich. Dla Boeinga oznaczało to nie tylko obciążenie finansowe, ale także presję ze strony inwestorów i klientów oczekujących realizacji zamówień. Dodatkowym wyzwaniem jest konieczność pogodzenia prac nad samolotami typu 777X z innymi programami oraz bieżącą produkcją, co wpływa na ogólną wydajność organizacji.

Certyfikacja pod lupą regulatora

Kluczowym elementem pozostaje proces certyfikacji prowadzony przez Federalną Administrację Lotnictwa. Po doświadczeniach związanych z wcześniejszymi programami regulator przyjął bardziej rygorystyczne podejście, co wiązało się ze zwiększeniem liczby testów, dokładniejszą weryfikację dokumentacji konstrukcyjnej i bardziej szczegółowe procedury zatwierdzania poszczególnych etapów certyfikacyjnych.

Boeing osiągnął niedawno etap TIA 4a (Type Inspection Authorization), który umożliwia przejście do kolejnych testów w locie. Jednym z najważniejszych następnych kroków są testy w warunkach naturalnego oblodzenia – wymagający etap, który sprawdza zachowanie samolotu w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych.

Mimo postępów proces certyfikacji wciąż jest daleki od zakończenia. Przed producentem pozostaje wiele etapów, które muszą zostać ukończone, zanim możliwe będzie rozpoczęcie końcowej fazy certyfikacji i dopuszczenie maszyny do eksploatacji, w tym dla wariantu 777-9.

Następca ery gigantów

Program 777X miał/ma odegrać strategiczną rolę w ofercie Boeinga jako następca największych samolotów szerokokadłubowych, takich jak Jumbo Jet (boeing 747) oraz Super Jumbo (airbus A380). W założeniu ma on połączyć dużą pojemność z większą efektywnością operacyjną, odpowiadając na potrzeby przewoźników obsługujących najbardziej obciążone trasy dalekodystansowe – bardzo lukratywne połączenia lotnicze.

Jednocześnie realia rynkowe uległy zmianie od momentu uruchomienia programu. Linie lotnicze coraz częściej preferują mniejsze, bardziej elastyczne samoloty, które pozwalają lepiej dopasować podaż do popytu. To sprawia, że sukces 777X ma jeszcze większe znaczenie – musi on nie tylko spełnić założenia techniczne, ale także udowodnić swoją opłacalność w zmieniającym się środowisku rynkowym.

Boeing podtrzymuje, że wejście do służby w 2027 roku pozostaje realne, mimo konieczności dodatkowych prac i wciąż trwającego procesu certyfikacji. Jednak dotychczasowy przebieg programu pokazuje, że kolejne wyzwania certyfikacyjno-konstrukcyjne mogą pojawiać się na każdym etapie.

Skala opóźnień, rosnące koszty oraz konieczność modyfikacji już wyprodukowanych maszyn sprawiają, że do zapewnień producenta podchodzi się z coraz większym sceptycyzmem. Program 777X może być kolejnym przykładem ambitnego projektu, którego realizacja wymagała znacznie więcej czasu, niż pierwotnie zakładano.
Tagi geolokalizacji:

Podziel się z innymi:

Pozostałe z wątku:

SCAT Airlines zwiększają zamówienie na boeingi B737 MAX

Pasażer i linie lotnicze

SCAT Airlines zwiększają zamówienie na boeingi B737 MAX

Piotr Bożyk 02 maja 2026

VNH zamawia trzy śmigłowce airbus H225 do operacji offshore

Biznes i przemysł

Biman Bangladesh potwierdzają zakup 14 boeingów B737 i B787

Pasażer i linie lotnicze

Zobacz również:

B777X. Dostawa kolejny raz opóźniona

Biznes i przemysł

B777X. Dostawa kolejny raz opóźniona

Mateusz Kieruzal 06 października 2025

Kolejna faza testów B777X

Biznes i przemysł

Kolejna faza testów B777X

Mateusz Kieruzal 03 września 2025

Czwarty B777X powrócił do testów

Biznes i przemysł

Czwarty B777X powrócił do testów

Mateusz Kieruzal 16 maja 2025

Pozostałe z wątku:

SCAT Airlines zwiększają zamówienie na boeingi B737 MAX

Pasażer i linie lotnicze

SCAT Airlines zwiększają zamówienie na boeingi B737 MAX

Piotr Bożyk 02 maja 2026

VNH zamawia trzy śmigłowce airbus H225 do operacji offshore

Biznes i przemysł

Biman Bangladesh potwierdzają zakup 14 boeingów B737 i B787

Pasażer i linie lotnicze

Zobacz również:

B777X. Dostawa kolejny raz opóźniona

Biznes i przemysł

B777X. Dostawa kolejny raz opóźniona

Mateusz Kieruzal 06 października 2025

Kolejna faza testów B777X

Biznes i przemysł

Kolejna faza testów B777X

Mateusz Kieruzal 03 września 2025

Czwarty B777X powrócił do testów

Biznes i przemysł

Czwarty B777X powrócił do testów

Mateusz Kieruzal 16 maja 2025

Kongresy
SZKOLENIE ON-LINE
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Współpraca:
Rynek Kolejowy
Rynek Infrastruktury
TOR Konferencje
ZDG TOR
ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by BM5
Zamknij